....
Piątego dnia Bóg stworzył wódkę, wypił ją, i zobaczył, że wszystko, co stworzył, było dobre.
***
Do Nowaków przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu zwraca się do Jasia:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.
***
Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...
***
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
***
Jedzie papież swoim papa-mobile. Nagle wybiega blondynka i biegnie za samochodem. Papież kaze przyspieszyć. 40km/h... Blondynka nadal biegnie, powoli dogania... Papież znów kaze przyspieszyć.
50km/h... Blondynka jakimś cudem nadal ma siłe i begnie, już prawie
dogania samochód! Papież znów kaze przyspieszyć. 60km/h... Po kilku kilomatrach blondynka dogania papa-mobile. Wtedy papież już kazał zatrzymać, bo go to zaczęło wkurzać. A blondynka:
- Myślałam, że już nie dogonie! Dwa śmietankowe proszę!
***
Z pamiętnika Boga:
- Wczoraj stworzyłem ateistów. Rzucam picie.
***
Pewien ksiądz chodził "po kolędzie".
Wchodzi do jednego z bloków, a tam u pewnej rodziny,
na stole, leżą trzy koperty.
Uchyla pierwszą, a tam 20 zł.
Uchyla drugą, a w niej 50 zł.
Bierze wreszcie trzecią kopertę i już bez zaglądania wychodzi.
Po wyjściu z klatki otwiera kopertę a tam ZONK ;)
***
do zakrystii wchodzi młoda para tuż po ślubie, aby zapłacić księdzu za sakrament. Młody pyta:
- Proszę księdza, ile należy się za ślub?
- A na ile mój synu wycenisz swoją żonę???
Młody dokładnie zbadał wzrokiem swoją świeżo poślubioną żonę, wyciągnął z kieszeni portfel i wręczył księdzu 100 zł. Ksiądz wziął od młodego 100 zł, popatrzył się na pannę młodą, wyciągnął swój portfel i mówi:
- 50 zł reszty.
***
Ksiądz sprawdzał dzisiaj zeszyt i pytał czemu mam tylko 3 lekcje. To mu powiedzialem, że to wersja demo, a za pełną musi zapłacić.
***
Przychodzi Jezus na ostatnią wieczerzę, staje w drzwiach i widzi pełno żarcia, wino się leje strumieniami, panienki tańczą na stołach, więc pyta świętego Piotra:
-Ale wystawna kolacja, skąd mieliście na to pieniądze?
A Piotr na to:
- Nie wiem Judasz coś sprzedał.
***
Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo KU**A mam kochać...
***
***
Lekcja religii - pierwsza w roku szkolnym. Katecheta otwiera dziennik:
- No, to kogo nie ma?
Na to wstaje Jasio z ostatniej ławki i mówi:
- Boga nie ma!
***
W maju 2010 r. do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa.
***
- Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
- W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.
***
Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki.
Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
- Ojcze... - zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę...
- Tak droga pani? - zachęcił ją ojczulek.
- Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje.Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. Nooo więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
- Oczywiście pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
- Jakoś to będzie - stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
- Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego...
- A od pas w dół? - spytał zdziwiony urzędnik celny.
- A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane.
Przepuścili go rechocząc.
***
Trzech Żydów trafiło do nieba. Święty Piotr wita ich i proponuje spacerek. Idą więc miło rozmawiając niebiańskimi korytarzami. W pewnym momencie Piotr zatrzymuje się, pokazuje na drzwi i szeptem mówi: "A teraz panowie cisza! Przejdziemy koło tych drzwi na paluszkach i ani słowa". Tak też się stało. Jak już przeszli, jeden z Żydów pyta: "Piotrze, dlaczego mieliśmy być cicho?" A Piotr na to: "No wiecie, tam, za tymi drzwiami są katolicy. Oni myślą, że są tu sami".
***
Młoda, ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu parę pytań.
- Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
- Tak, to prawda - odpowiada Rabin. - Z powodów moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
- Nawet jeśli są małżeństwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
- A możemy próbować różnych pozycji?
- Oczywiście.
- Kobieta może być na górze?
- Jak najbardziej.
- Możemy to robić na pieska?
- Jeśli lubicie.
- A na stojąco?
- Na stojąco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
- Bo to może skończyć sie tańcem!
***
Kto to jest Benedykt XVI?
Jest to pierwszy Niemiec, któremu Polak zalatwił pracę...
***
- co ma ksiądz pod napletkiem?
- Sekret mnicha.
***
Biskup przyjeżdża do szkoły specjalnej. Pyta dzieci kim chciałyby być w przyszłości. Nagle Jasio:
- Ja to bym chciał na biskupa.
- No ale to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić.
- No i chodzę.
Piątego dnia Bóg stworzył wódkę, wypił ją, i zobaczył, że wszystko, co stworzył, było dobre.
***
Do Nowaków przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu zwraca się do Jasia:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.
***
Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...
***
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
***
Jedzie papież swoim papa-mobile. Nagle wybiega blondynka i biegnie za samochodem. Papież kaze przyspieszyć. 40km/h... Blondynka nadal biegnie, powoli dogania... Papież znów kaze przyspieszyć.
50km/h... Blondynka jakimś cudem nadal ma siłe i begnie, już prawie
dogania samochód! Papież znów kaze przyspieszyć. 60km/h... Po kilku kilomatrach blondynka dogania papa-mobile. Wtedy papież już kazał zatrzymać, bo go to zaczęło wkurzać. A blondynka:
- Myślałam, że już nie dogonie! Dwa śmietankowe proszę!
***
Z pamiętnika Boga:
- Wczoraj stworzyłem ateistów. Rzucam picie.
***
Pewien ksiądz chodził "po kolędzie".
Wchodzi do jednego z bloków, a tam u pewnej rodziny,
na stole, leżą trzy koperty.
Uchyla pierwszą, a tam 20 zł.
Uchyla drugą, a w niej 50 zł.
Bierze wreszcie trzecią kopertę i już bez zaglądania wychodzi.
Po wyjściu z klatki otwiera kopertę a tam ZONK ;)
***
do zakrystii wchodzi młoda para tuż po ślubie, aby zapłacić księdzu za sakrament. Młody pyta:
- Proszę księdza, ile należy się za ślub?
- A na ile mój synu wycenisz swoją żonę???
Młody dokładnie zbadał wzrokiem swoją świeżo poślubioną żonę, wyciągnął z kieszeni portfel i wręczył księdzu 100 zł. Ksiądz wziął od młodego 100 zł, popatrzył się na pannę młodą, wyciągnął swój portfel i mówi:
- 50 zł reszty.
***
Ksiądz sprawdzał dzisiaj zeszyt i pytał czemu mam tylko 3 lekcje. To mu powiedzialem, że to wersja demo, a za pełną musi zapłacić.
***
Przychodzi Jezus na ostatnią wieczerzę, staje w drzwiach i widzi pełno żarcia, wino się leje strumieniami, panienki tańczą na stołach, więc pyta świętego Piotra:
-Ale wystawna kolacja, skąd mieliście na to pieniądze?
A Piotr na to:
- Nie wiem Judasz coś sprzedał.
***
Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo KU**A mam kochać...
***
Państwo młodzi są przed zaślubinami. Ksiądz przechodzi do przysięgi małżeńskiej i nagle zapomniaj jak Pan Młody ma na imię. Pyta go:
- Jak Pan ma na imię ?
Pan Młody speszony nie wie co odpowiedzieć i milczy. Ksiądź zakłopotany dalej go pyta:
- Jak Pan ma na imię ... ?
Pan Młody zrobił się czerwony i dalej milczy. Ksiądz nie wytrzzymuje i krzyczy w jego kierunku:
- No jak Pan ma na imię !
Pan Młody jąka się i mówi:
- Pan ma na imię Jezus.
- Jak Pan ma na imię ?
Pan Młody speszony nie wie co odpowiedzieć i milczy. Ksiądź zakłopotany dalej go pyta:
- Jak Pan ma na imię ... ?
Pan Młody zrobił się czerwony i dalej milczy. Ksiądz nie wytrzzymuje i krzyczy w jego kierunku:
- No jak Pan ma na imię !
Pan Młody jąka się i mówi:
- Pan ma na imię Jezus.
***
Lekcja religii - pierwsza w roku szkolnym. Katecheta otwiera dziennik:
- No, to kogo nie ma?
Na to wstaje Jasio z ostatniej ławki i mówi:
- Boga nie ma!
***
W maju 2010 r. do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa.
***
- Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
- W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.
***
Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki.
Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
- Ojcze... - zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę...
- Tak droga pani? - zachęcił ją ojczulek.
- Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje.Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. Nooo więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
- Oczywiście pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
- Jakoś to będzie - stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
- Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego...
- A od pas w dół? - spytał zdziwiony urzędnik celny.
- A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane.
Przepuścili go rechocząc.
***
Trzech Żydów trafiło do nieba. Święty Piotr wita ich i proponuje spacerek. Idą więc miło rozmawiając niebiańskimi korytarzami. W pewnym momencie Piotr zatrzymuje się, pokazuje na drzwi i szeptem mówi: "A teraz panowie cisza! Przejdziemy koło tych drzwi na paluszkach i ani słowa". Tak też się stało. Jak już przeszli, jeden z Żydów pyta: "Piotrze, dlaczego mieliśmy być cicho?" A Piotr na to: "No wiecie, tam, za tymi drzwiami są katolicy. Oni myślą, że są tu sami".
***
Młoda, ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu parę pytań.
- Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
- Tak, to prawda - odpowiada Rabin. - Z powodów moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
- Nawet jeśli są małżeństwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
- A możemy próbować różnych pozycji?
- Oczywiście.
- Kobieta może być na górze?
- Jak najbardziej.
- Możemy to robić na pieska?
- Jeśli lubicie.
- A na stojąco?
- Na stojąco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
- Bo to może skończyć sie tańcem!
***
Kto to jest Benedykt XVI?
Jest to pierwszy Niemiec, któremu Polak zalatwił pracę...
***
- co ma ksiądz pod napletkiem?
- Sekret mnicha.
***
Biskup przyjeżdża do szkoły specjalnej. Pyta dzieci kim chciałyby być w przyszłości. Nagle Jasio:
- Ja to bym chciał na biskupa.
- No ale to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić.
- No i chodzę.
Adres strony z tekstem:
Ocena: 0 (Głosów: 0)
Komentarzy : 1
Odsłon: 1216
Komentarze
hello