Poprawna forma to „nie wiadomo” – zawsze osobno. Cały wysiłek sprowadza się do tego, by odróżnić ją od rzeczownika „niewiadoma” oraz przymiotnika „niewiadomy”, które zapisuje się łącznie. W praktyce chodzi o to, by w zdaniach typu „nie wiadomo, co dalej”, „nie wiadomo kiedy” nigdy nie sklejać tego w jedno słowo. Poniżej wyjaśnienie, skąd się bierze błąd, co mówią zasady pisowni i jak bez stresu ogarnąć to w zwykłym, codziennym pisaniu. Bez łamania sobie głowy gramatyką, ale z porządnym rozróżnieniem form, które naprawdę warto mieć w ręku.
„Nie wiadomo” czy „niewiadomo”? Skąd w ogóle problem
Wątpliwość nie bierze się znikąd. W polszczyźnie wiele wyrażeń z „nie” zapisuje się łącznie, więc ręka sama sięga po „niewiadomo”. W dodatku istnieje słowo „niewiadoma”, znane choćby z lekcji matematyki, co tylko miesza w głowie.
Dochodzi do tego potoczny sposób mówienia. W mowie „nie wiadomo” brzmi jak jedno zlanie dźwięków. Gdy przychodzi do pisania, pojawia się pokusa, by to, co „słychać”, przepisać wprost – stąd konstrukcje typu „niewiadomo co”, „niewiadomo kiedy”, „niewiadomo, o co chodzi”. Każda z nich jest błędna.
Oficjalne słowniki i poradnie językowe są tu zgodne: w funkcji orzeczenia bezosobowego poprawna jest wyłącznie forma „nie wiadomo”. Zapis „niewiadomo” traktowany jest jako błąd ortograficzny, chyba że chodzi o nazwę własną (np. nazwisko).
W zdaniu typu „nie wiadomo, co się stanie” poprawna jest wyłącznie forma „nie wiadomo” – dwa oddzielne wyrazy.
Zasada ogólna: „nie wiadomo” – dlaczego osobno
Wyrażenie „nie wiadomo” pełni w zdaniu funkcję orzeczenia bezosobowego, podobnie jak „wiadomo”, „trzeba”, „wypada”, „należy”. Historycznie pochodzi od czasownika „wiedzieć”, ale dziś jako forma orzeczeniowa funkcjonuje już jak osobny, nieodmienny element.
Z zasady pisowni wynika tu prosty wniosek: „nie” z czasownikami pisze się oddzielnie. Choć „wiadomo” nie jest dziś odmienianym czasownikiem w typowym sensie, w tym konkretnym wyrażeniu zachowuje się właśnie jak forma czasownikowa w roli orzeczenia. Dlatego w zdaniach:
- „Nie wiadomo, o co mu chodzi”,
- „Do końca nie wiadomo, jak to działa”,
- „Nie wiadomo, kto przyjdzie”,
zapis musi być rozdzielny.
Warto zwrócić uwagę, że „nie wiadomo” można łatwo parafrazować innymi formami orzeczenia: „nie da się ustalić”, „nie jest znane”, „nie jest ustalone”. W każdej z tych parafraz „nie” występuje przy czasowniku, co wzmacnia analogię i ułatwia utrwalenie poprawnej pisowni.
Kiedy „niewiadomo” jednak ma sens? Rzeczownik i przymiotnik
Jeden z powodów, dla których „niewiadomo” tak chętnie ląduje w tekstach, to istnienie form „niewiadoma” i „niewiadomy”. Warto je porządnie rozdzielić od „nie wiadomo”.
„Niewiadoma” w matematyce i nie tylko
„Niewiadoma” to rzeczownik. Najbardziej klasyczne użycie to matematyka: x, y czy z w równaniu to właśnie niewiadome. Tu pisownia łączna jest całkowicie poprawna i nikt jej nie kwestionuje.
W języku potocznym i publicystycznym „niewiadoma” wyszła daleko poza szkolne tablice. Używa się jej w znaczeniu „czynnik nieznany, nieprzewidywalny element sytuacji”. Przykładowo:
- „Największą niewiadomą w tym projekcie jest reakcja klientów”.
- „Wybory przynoszą sporo niewiadomych po obu stronach”.
- „W tej historii zostało jeszcze kilka niewiadomych do wyjaśnienia”.
To zupełnie inna konstrukcja niż „nie wiadomo”. „Niewiadoma” to rzeczownik, który można odmieniać, tworzyć liczbę mnogą, łączyć z przymiotnikami („poważna niewiadoma”, „istotne niewiadome”). Zapis łączny jest tu naturalny i poprawny.
„Niewiadomy” jako przymiotnik
Obok rzeczownika funkcjonuje także „niewiadomy” jako przymiotnik, używany dziś rzadziej, zwykle w stylu bardziej podniosłym lub specjalistycznym. Przykładowe zdania:
- „Pacjent zmarł z niewiadomych przyczyn”.
- „Zaginął w niewiadomych okolicznościach”.
Tu również zachowana jest pisownia łączna, bo „niewiadomy” zachowuje się jak typowy przymiotnik. Daje się stopniować (choć brzmi to dość sztucznie), odmienia się przez przypadki i liczby, łączy z rzeczownikami. To inna półka niż bezosobowe „nie wiadomo”.
Podsumowując tę część: „niewiadoma” i „niewiadomy” są poprawne, ale nie zastępują „nie wiadomo”. Służą do czego innego i mają własne miejsce w języku.
„Niewiadomo, co będzie dalej” – dlaczego to błąd
Najczęściej spotykana pomyłka wygląda właśnie tak: „niewiadomo co”, „niewiadomo kiedy”, „niewiadomo dlaczego”. Na pierwszy rzut oka brzmi znajomo, w pośpiechu nie raz ucieka w mailu czy wiadomości.
Problem w tym, że w takich zdaniach nie ma ani rzeczownika „niewiadoma”, ani przymiotnika „niewiadomy”. Jest wyłącznie orzeczenie bezosobowe „nie wiadomo”, które z definicji powinno zostać rozdzielone. Po poprawce zdania wyglądają tak:
- „Nie wiadomo, co będzie dalej”.
- „Do dziś nie wiadomo, dlaczego tak się stało”.
- „Nie wiadomo, kiedy przyjadą”.
Jeśli pojawia się pokusa zapisania „niewiadomo”, warto zadać sobie jedno proste pytanie: czy da się to zdanie przerobić na „nie jest wiadomo”, „nie jest wiadome”, „nie jest znane”? Jeśli tak, chodzi o „nie wiadomo”, a nie żadną „niewiadomą”.
Potoczne konstrukcje, które kuszą błędem
Na marginesie – wiele potocznych wyrażeń sprzyja tej pomyłce. W mowie często brzmią jak jedno słowo, co sugeruje zapis łączny. Typowe przykłady:
- „To niewiadomo co” → poprawnie: „To nie wiadomo co”.
- „On jest z niewiadomokąd” → poprawnie: „On jest z nie wiadomo skąd”.
- „Przyszedł niewiadomokiedy” → poprawnie: „Przyszedł nie wiadomo kiedy”.
W każdym z tych przypadków mamy klasyczne połączenie „nie wiadomo” z zaimkiem lub przysłówkiem. W piśmie dobrze to rozczłonkować, bo łączny zapis nie ma podparcia w normie językowej.
Proste sposoby na zapamiętanie poprawnej formy
Sam przepis „tak jest, bo tak mówi słownik” zwykle nie wystarcza, żeby nawyk wszedł w krew. Przydają się małe, robocze sztuczki.
Po pierwsze: warto sprowadzić sprawę do krótkiej reguły:
- „nie wiadomo” – gdy chodzi o informację, której brak („nie wiadomo, co dalej”);
- „niewiadoma” – gdy mowa o „czynniku X”, matematycznym lub życiowym („to duża niewiadoma”);
- „niewiadomy” – gdy opisuje się nieznane przyczyny, okoliczności („z niewiadomych przyczyn”).
Po drugie: wątpliwe zdanie można rozciągnąć. Zamiast „niewiadomo co będzie dalej”, spróbować: „nie jest wiadomo, co będzie dalej”. Jeśli taka parafraza brzmi naturalnie, „nie wiadomo” zapisuje się osobno.
Po trzecie: da się też podejść do tematu od strony akcentu. W „nie wiadomo” akcent pada naturalnie na „wa” („nie wiado-mo”). W „niewiadoma” – na „do” („nie-wia-do-ma”). To inny rytm i inne słowo. W piśmie dobrze zachować ten podział.
Typowe konteksty w codziennym pisaniu
Wyrażenie „nie wiadomo” pojawia się regularnie w mailach, raportach, opisach sytuacji. Zwykle w kilku powtarzalnych schematach:
- „Wciąż nie wiadomo, kiedy będzie gotowe”.
- „Na razie nie wiadomo, kto się tym zajmie”.
- „Do dziś nie wiadomo, dlaczego tak postąpił”.
- „Jeszcze nie wiadomo, jak to rozwiązać”.
Sprawa komplikuje się tylko wtedy, gdy w tym samym tekście lądują „niewiadome” w sensie rzeczownika. Przykładowo:
„W tym projekcie jest wiele niewiadomych i wciąż nie wiadomo, jak na nie zareaguje rynek”.
Tu zestawienie jest jak najbardziej poprawne: raz mowa o „czynnikach X” (niewiadome), a zaraz potem o fakcie, że informacja nie jest znana (nie wiadomo). Dla czytelnika, który zna rozróżnienie, taka gra form nie stanowi problemu, a w bardziej rozbudowanych tekstach bywa wręcz stylistycznie użyteczna.
Podsumowanie dla niecierpliwych
Najważniejszy wniosek jest jeden: w zdaniach typu „nie wiadomo, co dalej” forma łączna „niewiadomo” jest błędna. Poprawnie pisze się wyłącznie „nie wiadomo” – dwa oddzielne wyrazy, zachowujące się jak orzeczenie bezosobowe.
Zapis łączny ma sens tylko wtedy, gdy mowa o „niewiadomej” (rzeczownik, matematyka i metafory życiowe) albo o „niewiadomym” w znaczeniu „nieznany” (przeważnie w połączeniach typu „z niewiadomych przyczyn”). W każdej innej konstrukcji, w której chodzi o brak wiedzy, warto odruchowo sięgać po rozdzielne „nie wiadomo”.
Po kilku świadomych użyciach ten schemat zwykle się utrwala i przestaje wymagać myślenia. A to już wystarczy, by „niewiadomo” w tekstach pojawiało się tylko wtedy, gdy rzeczywiście jest tam na swoim miejscu.
